Porady na temat sprzątania

ddziały szpitalne. Zwykle z rana zmywane są korytarze i podłogi we wszystkich salach szpitalnych, a wieczorami powtórnie zmywane są szpitalne korytarze. Oprócz tego czyszczone są wszystkie szafki pacjentów oraz parapety i krany zn

Dodane: 19-04-2017 04:21
Porady na temat sprzątania

Zmywanie podłóg w szpitalach

Administratorzy szpitali zwracają ogromną uwagę na to, że powinny być one porządnie sprzątane. Dlatego praktycznie codzienne sprzątane są całe oddziały szpitalne. Zwykle z rana zmywane są korytarze i podłogi we wszystkich salach szpitalnych, a wieczorami powtórnie zmywane są szpitalne korytarze. Oprócz tego czyszczone są wszystkie szafki pacjentów oraz parapety i krany znajdujące się na niektórych salach. Sprzątane są także szpitalne łazienki i toalety. Szczególną uwagę zwraca się na potrzebę dezynfekcji szpitalnych sanitariów i wycieranie do sucha łazienkowych podłóg po to, żeby żaden z pacjentów nie poślizgnął się na nich. Uzupełniane są także dozowniki z mydłami w płynie i pojemniki na papier toaletowy.


Nie lubisz sprzątać? To tego nie rób

Czy opłaca się zatrudnić pomoc domową? Cóż - w wielu wypadkach nawet bardzo. Jeśli masz duży dom i trudno ci go ogarnąć z powodu obowiązków zawodowych, to nie ma sensu się męczyć. Obecnie stawki na rynku są naprawdę korzystne - korzystanie z usług sprzątaczki we własnym domu nie jest szczególnie luksusowe. Profesjonalną firmę warto zatrudnić do sprzątania po remoncie - to naprawdę jest bardzo czasochłonne zadanie, na które niekoniecznie możemy mieć siłę, lub ochotę. Warto tez rozważyć taką opcję po większej imprezie, którą zorganizowaliśmy w domu. Lepiej jednak pomyśleć o tym w trakcie planowania takiego wydarzenia - każda firma sprzątająca ma swój grafik, i nie zawsze są dostępni. Podsumowując - nie zawsze musimy sobie ze wszystkim radzić sami. Jeśli sprzątanie cię przerasta, zastanów się nad opłacalnością skorzystania z usług firmy sprzątającej.


O sprzątaniu w upały

Sprzątanie w upały... uch, męka. Na takie poświęcenie to zdolne są chyba tylko pedantki. Lub pedanci. Ja to się staram ograniczać aktywność do minimum, dlatego nie gotuję. To znaczy - nie używam piekarnika, ani płyty. Przygotowuję sałatki, chłodniki z surowych warzyw i chodzę do restauracji - a co. I lody jeszcze. Dla ochłody, to wiadomo. Wolę nawet nie myśleć o wycieraniu tłuszczu z indukcyjnej płyty, o szorowaniu piekarnika, myciu podłogi, itd. NIe-e. To zostawmy sprzątającym masochistom lub maniakom. Cóż, pewnych pasji nigdy nie zrozumiem. Może to i lepiej.